| Interwencje - znalazły nowy dom |
Strona 1 z 13
Muki na nowy dom czekał 29 dni!
Środa 31 marca 2010 r. Pozostaję z poważaniem, Janusz Orzechowski
Przed chwilą wróciłem do domu. Muki podróż odbył w moim samochodzie w legowisku, które dla niego kupiłem jako „wyprawkę”. Podczas podróży cały czas był pod opieką Donaty Wagner. Powiem krótko: Muki ma tak wspaniałych Opiekunów, jak tylko można sobie wymarzyć!
Gdyby nie ich przemyślana decyzja, Mukiego sam bym adoptował. Jego przypadek jest ewenementem w ratownictwie zwierząt, nigdy wcześniej nie słyszałem, aby ktokolwiek podjął się próby ratowania życia „zwykłego szczeniaka” przy tak potwornych obrażeniach. Każdy zwierzak ma tylko jedno życie i należy dać mu szansę, o ile jest choć cień nadziei. Dla mnie takie stanowisko jest oczywiste. Muki wykorzystał tę szansę w 100%. Jego historia jest także wskazówką na przyszłość dla podobnych przypadków, aby nie podejmować pochopnych decyzji o eutanazji. Wszyscy jesteśmy ciekawi dalszych losów Mukiego, dlatego też, będę co jakiś czas informował Państwa o postępach w przywróceniu Mukiemu całkowitego zdrowia. Pozostaję z poważaniem, Janusz Orzechowski
Zdjęcia Mukiego z dnia 21 stycznia 2010 r.
|
|||||||||||||||































































